sobota, 6 sierpnia 2016

More Books! #17 Lipiec - Sierpień '16, czyli wiele miłych spodziewajek

Hej! Wybaczcie mi to radosne słowotwórstwo w tytule - to, co działo się w ciągu lipca można określic tylko w ten sposób. Miłe niespodzianki to nie są - w sensie, że miłe jak najbardziej, ale raczej spodziewane (: 

W tym miesiącu znowu z opóźnieniem - wędrówki po kraju zdarzają się nam tego lata wyjątkowo często. Jakby na przekór, uzupełnianie domowej biblioteczki idzie nam nawet jeszcze lepiej, co cieszy bardzo, ale z pewnym ukłuciem gdzieś w głębi serca, że nie ma tyle czasu na czytanie, ile by się chciało. W każdym razie - robimy co możemy! Zwłaszcza, że znowu zasypało nas nowymi współpracami. 

Krótko podsumowując miniony miesiąc, naprawdę było się z czego cieszyć. Już na samym początku dotarł do nas nasz pierwszy recenzencki podręcznik do RPG - wydany przez Make Believe Games "I am zombie". Miał trochę przygód po drodze, na szczęście po dokładniejszym dogadaniu szczegółów, w końcu zawitał w nasze progi kurier, a sama gra zdążyła się sprawdzić i opisać. Ale o tym później. 

Przybyło nam w tym miesiącu trochę współprac z autorami: Marcinem Brzostowskim, Wojciechem Bauerem i Maggie Moon, głównie dzięki naszej dobrej wróżce, Karolinie (: Poza tym, kilka wygranych w konkursie, kilka zakupów własnych (ale niewiele). Lepiej to po prostu pokazać.

Część pierwszą stosiku chaotycznego - bo tylko tak można go nazwać, skoro moje plany podzielenia go w jakikolwiek sensowny sposób spelzły na niczym - tworzą, od góry:
1. "Żniwiarz" Jana Iwańskiego, wydawnictwo Dark Forest. Recenzentka od autora, przekazana mi przez grupę Śląskich Blogerów Książkowych. Zaciekawiła mnie z opisu, okazała się też bardzo ładnie wydana.
2. "Illidan" Williama Kinga, Insignis. Do recenzji od portalu Konwenty Południowe, Łotr kończy ją właśnie czytać (;
3. "Warcraft. Durotan" Christie Golden, Insignis. Jak wyżej, również od KP. 
Na zdjęcie nie załapał się "Warcraft. Oficjalna powieść filmu", podkradziona chwilowo przez kogoś z rodziny (;
4. "W cieniu krzyża" Tomasza Graczykowskiego, Goneta.net. Wygrana w konkursie na którymś z fanpage'ów blogowych, zrecenzowana jakiś czas temu.
5. "Mechaniczny" Jana Tregillisa, tom pierwszy cyklu Wojny Alchemiczne, egzemplarz recenzencki od wydawnictwa SQN. Łotr szybko sobie z nim poradził.
6. "Dusza cesarza" Brandona Sandersona, wydawnictwo Mag. Zakup własny. Uwierzycie, że jeszcze nie została przeczytana? Sanderson i leży odłogiem. Świat się kończy.
7. "Harda" Elżbiety Cherezińskiej, Zysk i S-ka. Recenzentka od akcji Polacy nie gęsi i swoich autorów mają, recenzja dostępna już na ich stronie (:

Druga część stosu, równie chaotyczna, od góry:
8, 9. "Posiadłość" i "Ród wyklętych" Maggie Moon, obie wydane przez Novae Res. Przekazane mi przez autorkę, czekają na swoją kolej (:
10. "Łowcy głów" Jarosława Stokłosy, wydawnictwo Pearlic. Wygrana w konkursie na fanpage'u akcji Polacy nie gęsi i swoich autorów mają.
11. "Alchemia snów" Teda Andrewsa, recenzentka od wydawnictwa Illuminatio. Recenzję pisał Łotr.
12. "Pora chudych myszy" Wojciecha Bauera, wydawnictwo Videograf. Przekazana nam przez autora, kończy się właśnie czytać, recenzja będzie wkrótce (:
13. "Złote spinki Jeffreya Banksa" Marcina Brzostowskiego, Wydawnictwo internetowe e-bookowo. Również od autora, zrecenzowana, notka pojawiła się na blogu wczoraj (:

Ostatnią część stosu stanowią gry:
14. "Holmes: Sherlock i Mycroft" od wydawnictwa Rebel. Fantastyczna, chociaż krótka gierka o pojedynku dwóch słynnych detektywów, z których jeden pełni rolę oskarżającego, a drugi obrońcy. Recenzję można przeczytać już na stronie portalu Konwenty Południowe.
15. "I am Zombie", Make Believe Games, Lynx Games. RPG podzielone na dwie części: play kit i field manual, czyli zestaw do grania i książka opisująca świat. Pograne - chociaż grane jeszcze będzie! - i zrecenzowane przez pełnego entuzjazmu Łotra, oczywiście dla Konwentów Południowych. Gra wyjdzie też w wersji polskiej, a w tłumaczeniu i my będziemy mieć niewielki udział (;


Aa! Jeszcze komiksy. Mała paczuszka od niezastąpionej ekipy Sol Invictus, czyli pierwsza i siódma część "Incognito", "Dinomanta" już zrecenzowany - przedpremierowo - i pozachwycany, oraz czwarta część "Lisa". Co do "Incognito", wznowienie pierwszych zeszytów tej serii recenzuje Łotr, a jego tekst czeka już na swoją kolej do publikacji, natomiast "Lisa" wezmę w swoje łapki, klasycznie, ja - również na dniach.



Tyle! Wyszło tego zaskakująco dużo (: No to co? Kawa w dłoń i do czytania (:

4 komentarze:

  1. Wróżka chrzestna :-P :-D
    Stosisko, że hej! Prezentuje się fantastycznie! I 'Harda' <3
    Ciekawa jestem Twojej opinii o 'Porze chudych myszy' i powieściach Maggie Moon ;-) I te gry, yay! ^^

    OdpowiedzUsuń
  2. Na bogato.:D
    A ja właśnie przeczytałam dzisiaj "Duszę cesarza" (w sumie to mam dwa egzemplarze w różnych tłumaczeniach, bo jeden ten luzem, a drugi w KwN), recka będzie pewnie piątek. Taka typowa lepsza odsłona Sandersona, całkiem przyjemna.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, fajno, chętnie poczytam, raczej prędzej reckę niż samą książkę.

      Usuń

Daj znać, że widzisz ten post - zostaw komentarz albo "lajka"! (: