Geniusze fantastyki - antologia

Antologia opowiadań pod patronatem Kota w Bookach - za darmo do pobrania!

Grimm Fairy Tales #04: Rumpelsztyk

Czwarty zeszyt kultowej serii "Grimm Fairy Tales" - premiera pod patronatem Kota w Bookach!

Grimm Fairy Tales #05: Śpiąca królewna

Piąty zeszyt cyklu "Grimm Fairy Tales" - klasyczna opowieść w nowej wersji, premiera pod patronatem Kota w Bookach!

Dragon Age: Zabójca magów #01

Pierwsza część serii "Dragon Age: Zabójca magów" - już u nas!

wtorek, 27 listopada 2018

„Muzeum dusz czyśćcowych. Opowieści niesamowite” Stefan Grabiński

Stefan Grabiński to twórca nieco ostatnio zapominany wśród czytelników. Przeciętny entuzjasta literatury, zapytany o klasyków grozy, wymienia jednym tchem Lovecrafta, Stokera, Mary Shelley, Poego… A co z naszym, krajowym literackim dorobkiem, czy u nas nie pisuje się grozy? Wręcz przeciwnie. Twórczość pana Grabińskiego postanowiło przypomnieć w tomie opowieści zebranych wydawnictwo Vesper, i zrobiło to w doskonałym momencie. „Muzeum dusz czyśćcowych” jest bowiem lekturą wprost idealną na długie jesienne wieczory.

Trzydzieści trzy opowiadania podzielone zostały na tematyczne rozdziały, wśród których znajdziemy wątki przewodnie, takie jak motyw kolei, podróży, ognia, dymu i kilka innych. Na wejściu zaserwowano zaś czytelnikowi tekst, który doskonale wprowadza w klimat i styl pisania Grabińskiego: bohater „Po stycznej” jest człowiekiem, który obsesyjnie doszukuje się wokoło różnego rodzaju spisków. Każde napotkane zdarzenie bądź osoba, pijak na ulicy, przypadkiem zasłyszana rozmowa – mają stanowić cześć machiny, wiodącej go w określone miejsce. I choćby się chciało, nie uśmiechniemy się z politowaniem nad dolą wariata, jako że jego domysły i obserwacje i czytelnikowi złożą się w dziwnie sensowną całość – a zakończenie nie da jasnej odpowiedzi na pytanie, czy wszystko było zwidem, czy miało w sobie ziarno prawdy.

Grabiński buduje swoje fabuły na wątpliwościach i niejasnych przesłankach. Motyw szaleńca, wariata, który być może wcale wariatem nie jest, lecz znalazł się w centrum uwagi sił nieczystych czy złych intencji, przewija się w różnych odsłonach przez całą książkę. Grabiński za bohaterów swoich historii obiera ludzi prostych, konkretnych, posiadających wieloletnie doświadczenie w swoim zawodzie – maszynistów, dróżników, strażaków, kominiarzy… Wśród nich spotkamy jednak zarówno ulegających ułudom i majakom poważanych specjalistów, jak i starców, których przestróg nikt nie będzie słuchał. I chociaż widoczny jest pewien kierunek, w jakim zmierza dana opowieść, zakończenie niejednokrotnie zaskakuje – i nie pozwala na jednoznacznie określenie przyczyny opisanych wydarzeń. Intrygujące jest, jak swobodnie porusza się autor pomiędzy różnymi gatunkami literackimi – „Muzeum dusz czyśćcowych” to nie tylko groza, to przede wszystkim mieszanka, w której znajdziemy zarówno fantastykę, jak i romans, powieść psychologiczną, filozoficzną, a nawet elementy science-fiction.

Siłą opowiadań Grabińskiego jest ich wieloznaczność. O tym, czy katastrofę kolejową spowodował demon, duch jakiś złośliwy, czy też sam człowiek, nadto ulegający złudzeniom i zbyt wierzący – a może właśnie zbyt powątpiewający – swoim zmysłom, przyjdzie czytelnikowi zdecydować samemu. Przykładowo, w „Fałszywym alarmie” bohater jest świadomy tego, że wokół niego zachodzą zjawiska niewytłumaczalne, ale zamiast rozważać ich możliwe przyczyny skupia się na desperackich próbach ostrzegania innych i zapobiegania nieszczęściom. Niestety dostrzegana przez niego prawidłowość nie jest na tyle jasna dla jego otoczenia i ludzi zawiadujących innymi stacjami, przez co staje się obiektem żartów i podejrzeń o nadużywanie alkoholu. Katastrofa nadchodzi… Z drugiej strony, w „Smoluchu” wyraźnie pojawia się widmo, wieszczące nadchodzące problemy. Tu jednak, pomimo wskazania na nadprzyrodzony motyw i niejako zrzucenie na niego całej odpowiedzialności, jednocześnie poddaje się w wątpliwość nie tylko zdrowe zmysły głównego bohatera, ale nawet… jego intencje. Utrata zaufania do postaci grającej w opowieści pierwsze skrzypce to doskonały zabieg, nadający treści unikalnego charakteru. Ale narrator, a z nim główny bohater, nie kłamie… on po prostu może inaczej niż otoczenie postrzegać rzeczywistość. I silnie swojemu postrzeganiu ufać.

Zbiorcze wydanie „Opowieści niesamowitych” stoi na wysokim poziomie pod względem wizualnym i jakościowym. Twarda oprawa utrzymana jest w tonacji sepii, urozmaicona drukiem selektywnym, ukazującym szczegóły jedynie pod uważnym spojrzeniem. W środku znajdziemy klimatyczne rysunki autorstwa Macieja Kamudy i posłowie, pisanie przez Macieja Płazę, w którym rzuca on szersze światło zarówno na autora, jak i dodaje nieco historycznego i obyczajowego kontekstu jego twórczości. Miłym dodatkiem do książki jest, oczywiście, tematyczna zakładka.

Prozy Grabińskiego może nie czyta się „jednym tchem” – jestem tu, podobnie jak w przypadku opowiadań Lovecrafta, zdania, że najlepszy efekt osiąga się dawkując je sobie zamiast ciągłego czytania – jednak zdecydowanie wywiera ona wrażenie. Trudno powiedzieć, co bardziej przekonało mnie do twórczości autora: budowanie nastroju za pomocą sugerowania zagrożenia, nie zaś mówienia o nim wprost, tematyka kolejowa i inna bliska życiu („Demon ruchu” i „Księga ognia” to zdecydowanie moje ulubione części tomu), czy może nieoczywiste zakończenia, podważanie czytelniczego zaufania nie tylko do bohatera, ale i do własnego osądu? Bez względu na ostateczną przyczynę, „Muzeum dusz czyśćcowych” po prostu trzeba znać. 


Dane ogólne:
Tytuł oryginału: Muzeum dusz czyśćcowych. Opowieści niesamowite
Autor: Stefan Grabiński
Wydawnictwo: Vesper
Rok wydania: 2018
Liczba stron: 576