sobota, 25 kwietnia 2015

W ostrych słowach o szkolnictwie. "Edukacja (w) polityce. Polityka (w) edukacji" Bogusława Śliwerskiego

   Przyjęte jest powszechnie, że nauczyciel w swojej pracy powinien być neutralny światopoglądowo, co oznacza, mówiąc prosto, nie wyrażanie swoich poglądów politycznych i przekonań religijnych na lekcjach. Po prostu to  wszystko należy zostawić za sobą po przekroczeniu progu budynku szkoły. To chwalebna i ogólnie pożądana zasada, niemniej jednak jak jest, każdy widzi i słyszy, chociaż rozmowy o tym nadal są obarczone pewnym ryzykiem, większym lub mniejszym, w zależności od zamieszkiwanego regionu bądź grupy, w jakiej się aktualnie przebywa. Ze sporym dystansem do tematu zmierzyłam się więc z dziełem Bogusława Śliwerskiego „Edukacja (w) polityce. Polityka (w) edukacji”.

   Książka porusza tematy trudne. Stanowi dokładną analizę systemu oświaty, w odniesieniu do aktualnych wydarzeń historycznych, wraz z zmieniającymi się normami społecznymi czy ekonomicznymi i sytuacją polityczną – a zwłaszcza tą ostatnią. Jest manifestem nauk pedagogicznych jako mających udział w każdej niemal dziedzinie nauki, z ich przenikającymi się wpływami.  Specyficznym tematem wydawał mi się na początku polityczny aspekt Kościoła Katolickiego, który, z jednej strony nie powinien angażować się w walki o władzę – rzecz, zdawałoby się, oczywista – ale i ma swoisty obowiązek reagować, jeśli łamane są prawa jego wyznawców do wolnego wyboru i wyrażania swoich poglądów, politycznych i religijnych. Do tego dochodzą kwestie tolerancji, moralności i kultury. Jak sprawa wyglądała na przestrzeni minionych dwudziestu-trzydziestu lat, a jak wygląda teraz?

   Samym sednem rozpraw autora jest system oświaty, jego dzieje i problemy w przemianach kulturowych i politycznych, a także to, jak głęboko przesiąknięty jest on polityką. W książce tej znalazłam szczegółowe ujęcie wszystkich powiązanych z edukacją tematów, które stanowiły kwestie sporne i często kontrowersyjne: kanon lektur szkolnych i wybór podręczników, zahaczając przy tym o decyzyjność nauczycieli w tej sprawie, bez uciekania od tematu korupcji z jednej strony i ograniczania tej możliwości wyboru z drugiej; wyrównywanie szans edukacyjnych dzieci z różnych środowisk – począwszy od definicji zjawiska aż po rzeczywistą jego skalę i możliwości, z przedstawieniem stanu faktycznego. W tym miejscu poruszony został problem, o którym sporo się mówi, choć może nie tak otwarcie – wyrównywanie poziomu oznacza to, że dzieci o „zdolniejsze” będą równane do tych słabszych, co znacząco ograniczy ich możliwości. A jak się do tego ma wykształcenie i staż pracy nauczyciela? I czy nie dokonywano takich działań już kiedyś? Takich punktów zapalnych jest więcej, na przykład edukacja seksualna w szkołach, kwestie dyscypliny… Sporo miejsca poświęcono też rozważaniom na temat funkcji i działania edukacji z punktu widzenia różnych nurtów politycznych: zmianom prawa, ustawom, kolejnym rozporządzeniom; związkom zawodowym nauczycieli, roli pedagogów, a także samej ideologii edukacji w ujęciu konserwatywnym, liberalnym i lewicowym.

   „Edukacja (w) polityce. Polityka (w) edukacji” stanowi, przede wszystkim, spore i kompletne kompendium wiedzy na temat przemian oświaty w Polsce, zbiór informacji okraszony hojnie rozważaniami autora, z odniesieniami do wypowiedzi i badań socjologów, filozofów, historyków, politologów czy posłów, od Slavoja Zizka po Arystotelesa, zahaczając po drodze o Romana Giertycha. Jest wyraźną, i zdecydowanie udaną aż do bólu, próbą przedstawienia sytuacji obecnej, mającej miejsce w Polsce, z dokładnym wykazaniem co, jak, skąd się wzięło i co z tego wynikło, a co jeszcze wyniknąć może. Całość ukazana została bez prób łagodzenia i przemilczeń, dlatego też momentami „zgrzyta”, zwłaszcza, gdy trafia się na tematy zazwyczaj powszechnie przemilczane jako niewygodne. Wielu, schowanym za bezpiecznymi murami szkół i urzędów, nie spodoba się tak jasne przedstawienie sprawy.

   Dodać muszę, że nie jest to lektura łatwa, wymaga pewnej wiedzy i obycia w temacie, aby nie zagubić się w rozważaniach z wzajemnie przenikających się dziedzin nauk humanistycznych i społecznych. Bo też i książka jest właśnie pracą naukową, opatrzoną solidną i bardzo szczegółową bibliografią, indeksem cytowanych wypowiedzi osób oraz przewodnich tematów.  Interesującą rzeczą są występujące często, obok zwykłego tekstu bądź cytatów, zielone ramki, które zawierają krótkie myśli autora, będące krótkimi sformułowaniami o mocnym przekazie. Działają one elektryzująco, przykładowo: „W psychologii przemilcza się fakt, że w dziejach rozwoju tej dyscypliny miał także miejsce udział wybitnych jej przedstawicieli w procesie indoktrynowania polskiego społeczeństwa i manipulowania nauką.” Powodowało to jedną trudność w czytaniu – zawsze, gdy już chciałam odłożyć książkę i zająć się czymś innym (czytaj: położyć się wreszcie spać), trafiałam na taką ramkę – i już wiedziałam, że chcę wiedzieć więcej.

   Ogółem, mam mieszane uczucia, choć w tym przypadku jest to stan całkowicie pozytywny. Czytanie dzieła pana Śliwerskiego stanowiło dla mnie wyzwanie, któremu jednak z przyjemnością stawiłam czoło – rzadko zdarza mi się teraz, by książka wymagała ode mnie douczenia się, by móc właściwie zrozumieć jej treść. Nie mam wielkiej wiedzy w dziedzinie, ale szczerze powiem, że dobrze było skonfrontować własne obserwacje z krytyką, jaką autor zawarł w tym imponującym dziele, co dało mi satysfakcjonującą świadomość, że pewne rzeczy nie są ani niezauważane, ani przemilczane, a co więcej, dają pole do rozwoju w lepszym kierunku, choć i nie obędzie się zapewne bez przysłowiowych trupów. Książkę polecam nie tylko specjalistom w danej dziedzinie, ale też wszystkim spragnionym wiedzy – i zniechęconym utarczkami z obecnym systemem edukacji.

Za możliwość przeczytania książi dziękuję portalowi Sztukater i wydawnictwu Impuls.

Dane ogólne:
Tytuł oryginału: Edukacja (w) polityce. Polityka (w) edukacji
Autor: Bogusław Śliwerski
Wydawnictwo: Impuls
Rok wydania polskiego: 2014
Liczba stron: 676

0 komentarze:

Publikowanie komentarza

Daj znać, że widzisz ten post - zostaw komentarz albo "lajka"! (: