niedziela, 2 lipca 2017

Stosik #28 Czerwiec - Lipiec 2017, czyli potęga skromności

Hej, kochani! Czerwiec minął jakoś tak niepostrzeżenie. Długo czekało się na cieplejsze dni, a gdy wreszcie przyszły, niewiele udało się z nich skorzystać. Ten miesiąc był dla nas kiepski jeśli chodzi o działalność recenzencką - niekończąca się praca, trochę problemów zdrowotnych, odrobina stresu z kończącymi się terminami, a przez to znacznie mniejsza od normalnej umiejętność skupienia uwagi na czymś, co nie jest pracą. Ten ciężki czas się skończył - przyszły nowe siły, więc i zaległości szybko się nadrobią, i coś nowego będzie można wreszcie zaplanować. A pomysłów nie brakuje...

Książkowo czerwiec nie przyniósł wielu nowych pozycji. Na szczęście! Z zeszłego miesiąca zostało ich nam tyle, że ta skromność jest całkowicie uzasadniona. Trochę dostaliśmy co prawda „niespodzianek” książkowych, jeszcze więcej kupiliśmy sami, niemniej jednak i z tego, co udało się uzbierać, jesteśmy całkowicie zadowoleni.

Zacznę więc może od egzemplarzy recenzenckich, jako że wiele ich nie ma:

1. „Koralina”, Neil Gaiman, Wydawcniwto Mag. Gaimana jakoś nie trawię - od jego książek może się nie odbijam, ale i nie potrafię dostrzec w nich nic, co spowodowałoby u mnie ten entuzjazm, z jakim witają kolejne wznowienia zagorzali fani autora. Wyjątek zrobiłam własnie dla „Koraliny”, której fabułę mniej więcej znałam, a i przeczytanie planowałam już od jakiegoś czasu. Creatio Fantastica oferowało mi zaś możliwość zapoznania się z nią - skorzystałam więc. Książka przeczytana, a recenzja czeka na publikację na stronie portalu.
2. „Skrzydła nocy”, Robert Silverberg, Wydawnictwo Mag. Kolejny tom z mojej ukochanej serii Artefakty, trafił do mnie, jak powyższa pozycja, za pośrednictwem Creatio Fantastica. Oj, mieszane uczucia mam do tej książki... Podzielę się nimi, jak tylko recenzja trafi na stronę (:
3. „House of Cards i filozofia”, J. Edward Hackett, Wydawnictwo Editio (grupa wydawnicza Helion). To niespodziewajka, której obecność w paczce od wydawnictwa spowodowała u mnie mieszane uczucia. Zmotywowała mnie za to do obejrzenia serialu - wczoraj zapoznaliśmy się z Łotrem z pierwszym odcinkiem i myślę, że będziemy kontynuować oglądanie.
4. „Jesteś kozak”, Jen Sincero, Wydawnictwo Onepress (Helion). Kolejna z tej samej paczki, tym razem spodziewana, Łotr lubi (heh), więc zrecenzował. Czy jest od tego bardziej kozakiem - nie wiem.
5. „Inteligentna sieć. Algorytmy przyszłości”, Douglas McIlwraith, Haralambos Marmanis, Dmitry Babenko, Wydawnictwo Helion. Bardzo intrygująca pozycja poruszająca tematykę sztucznej inteligencji. Tylko dla siedzących w programowaniu! Łotr w trakcie rozkminiania (i uczenia się).

A tu już nasze zakupy (:

6,7. „Cmętarz zwieżąt” i „Carrie”, Stephen King, dalszy ciąg serii. Wraz z „Carrie” zakończyła się też lista pozycji, które z tego cyklu chciałam mieć, czy więc dorobię się kolejnych, to już czas pokaże.
8. „Wszyscy patrzyli, nikt nie widział”, Tomasz Marchewka, Wydawnictwo SQN. Łotra bardzo kusił łotrowy klimat książki, zgarnął ją więc przy okazyjnej wizycie w księgarni i przeczytał. Z tego co widziałam, nie żałował. Może da się namówić na napisanie czegoś?...
9. „Opowieści miłosne, śmiertelne i tajemnicze”, Edgar Allan Poe, Wydawnictwo Vesper. Zgarnięta z przecenionych egzemplarzy poekspozycyjnych na stronie wydawnictwa, no cóż... musiałam. Któż by się oparł Poemu w niskiej cenie?
10. „Golem¨, Gustav Meyrink, Wydawnictwo Vesper. Z tego samego źródła, co pozycja wyżej. Trochę ucierpiała (naklejanie cenówek tak, by nie dało się ich bezstratnie oderwać powinno być... ech. Karane.), niemniej jednak pokochałam jak swoje (;
11. „Światło”, M. John Harrison, Wydawnictwo Mag. Okazyjnie zgarnięta na Fantastycznym Targu, bom ciekawa była (:
12. „Akwaforta”. K.J. Bishop, Wydawnictwo Mag. Tu już ciekaw był Łotr, a trafiła się w niskiej cenie. Poza tym, hej, to Uczta Wyobraźni :D

Tyle na dziś! Stosik skromny, ale ładny i parę dobrych tytułów zawiera (:
Widzicie coś dla siebie? Koniecznie dajcie znać w komentarzach!

5 komentarzy:

  1. Piękne stosiki :) Chętnie poznałabym "Wszyscy patrzyli, nikt nie widział" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro o tym mowa, recenzję nabazgram niedługo... Kiedy wrócę z długiej pielgrzymki po pustkowiach bezwenia.

      Usuń
  2. Ja się na Silverberga zasadzam. Ale to pewnie w przyszłym miesiącu nabędę, z innymi zakupami.

    OdpowiedzUsuń
  3. Koralina chyba najmniej mnie zachwyciła z powieści Gaimana 😉
    Zgarnęłaś Poego, cudownie!

    OdpowiedzUsuń

Daj znać, że widzisz ten post - zostaw komentarz albo "lajka"! (: