piątek, 27 stycznia 2017

"Grimm Fairy Tales #06: Zbójecki narzeczony" - recenzja komiksu

„Zbójecki narzeczony” nie należy do najbardziej znanych baśni braci Grimm. Po zapoznaniu się z nową pozycją wydawnictwa Okami z serii „Grimm Fairy Tales” o takim właśnie tytule musiałam więc odszukać rzeczony utwór, by przekonać się, jak bardzo komiksowa interpretacja odbiegła od oryginału. Tym razem mogę stwierdzić, że nawet bardzo – ale też wcale nie mogłabym uznać wersji graficznej za w jakikolwiek sposób gorszą, zwłaszcza, że zawiera ona w sobie znacznie głębsze przesłanie niż było to w pierwotnej wersji baśni. 

Tara w drodze na imprezę omawia z przyjaciółką szczegóły jej przyszłej randki z upatrzonym facetem. Wreszcie zaprosił ją do kina! Trudno dziwić się emocjom dziewczyny, jednak nie wszystko idzie zgodnie z planem: w trakcie zabawy ukochanego odnajduje w odosobnieniu, splecionego w gorącym uścisku z nikim innym, tylko z siostrą Tary, Michelle. Obie panny, zainteresowane tym samym facetem, ani myślą się pogodzić czy porozmawiać na spokojnie, rękoczynom zapobiega dopiero wkroczenie na scenę obcej osoby – kobiety z księgą baśni w rękach. Nie dając się spławić, nowo przybyła opowiada siostrom historię, w której odnajdą wiele analogii do własnej sytuacji…

Dwie córki pewnego człowieka nie darzą się ciepłymi uczuciami. Napięcie między nimi, wzmagane ciągłą rywalizacją o względy otoczenia, osiąga punkt krytyczny, gdy we wsi pojawia się królewicz Iwan ze Szczeropola i od razu zwraca uwagę na młodszą z nich, Michalinę. Znajomość rozwija się w cieplejsze uczucia i mężczyzna szybko decyduje się poprosić starego ojca o rękę córki – na co ten, oczywiście, wyraża zgodę. Czas, który musi upłynąć pomiędzy wyjazdem Iwana a jego powrotem i planowaną ceremonią zaślubin jest dla starszej z panien okazją, by dać ujście zawiści i poczuciu niesprawiedliwości – zaprosiwszy siostrę na piknik, spycha ją z klifu i szybko zajmuje jej miejsce u boku Iwana – zdziwionego takim obrotem spraw, lecz wcale nie mającego wiele przeciwko drugiej siostrze… 

To nie może skończyć się dobrze, prawda? Blondynka, której imienia brakło w tej historii, przekona się o tym w bardzo bolesny sposób. W wersji oryginalnej tej historii bohaterka była tylko jedna, i zdołała, zdaje się, odkryć zawczasu prawdziwą tożsamość narzeczonego. Tutaj panie są całkowicie zaślepione chęcią wyprzedzenia tej drugiej w wyścigu o szczęście i prestiż, nic dziwnego więc, że pisany im jest tragiczny koniec. Zasadniczy motyw nie ulega zmianie, sekret pozostaje ten sam, ale zakończenie jest o wiele bardziej brutalne niż miało to miejsce nawet w nieocenzurowanej wersji baśni. Jakie wnioski wyciągną z tego Tara i Michelle i czy postanowią wysłuchać opowieści do końca?

Seria „Grimm Fairy Tales” przyzwyczaiła już czytelników do ciągłych zmian na pozycji osoby odpowiedzialnej za część wizualną komiksu. Tutaj miejsca rysownika zajął Josh Medors. Kreska w zeszycie szóstym wyraźnie też różni się od innych: jest bardziej brudna, ostrzejsza, w rysunkach mniej jest delikatnych linii, a twarze bohaterów nie grzeszą urodą. Wyraźniejsza jest też erotyczna warstwa komiksu, lepiej zarysowane, wpół odsłonięte, większe biusty, szerokie usta i kocie oczy kobiet – postacie kobiece, poza kolorystyką i wzrostem, niewiele się też między sobą różnią. Ich ciała mają ostre zarysy, sylwetki są szczupłe i sprawiają wrażenie umięśnionych przy dość krępych i szerokich postaciach mężczyzn. Mimika jest specyficzna – wspomniałam o swoistej urodzie bohaterów, która wędruje raczej w tą bardziej upiorną, nieludzką stronę spektrum – efekt ten pogłębia się wraz z narastaniem mroczniejszej strony historii. 

Szósty zeszyt bajek dla starszych dzieci jest opowieścią brutalną i krwawą, ale i niosącą ze sobą myśli, które można by znaleźć i w klasycznej tego typu historii: o tym, jak uwagę należy przykładać do wypowiadanych życzeń, a także, że cudzy los niekoniecznie jest tym lepszym. Ostatecznie to bardzo ładna bajka była… nawet jeśli trochę okrutna.

Za udostępnienie komiksu do recenzji dziękuję Wydawnictwu Okami.

Informacje ogólne:
Tytuł oryginału: Grimm Fairy Tales #06: Robber Bridgeroom
Wydawnictwo: Okami
Scenariusz: Joe Tyler, Ralph Tedesco 
Ilustracje: Josh Medors (rysunki, tusz), Mark McNabb (kolory)
Rok wydania: 2017
Liczba stron: 24

1 komentarz:

  1. Jak nie czytam komiksów, tak ten mnie zaciekawił.

    OdpowiedzUsuń

Daj znać, że widzisz ten post - zostaw komentarz albo "lajka"! (: