wtorek, 26 maja 2015

Śniadanie w Londynie, zakupy w Paryżu, wieczór na Majorce... "Ostatnia wola Sonji" Asy Hellberg

   Można przeżyć całe życie, a zmiany na lepsze doczekać się dopiero pod koniec. Można tez nie czekać tak długo. Tak czy inaczej, czasem, żeby coś nas pchnęło do działania, musi się zdarzyć cud… albo co najmniej kop w tyłek od kogoś bliskiego. Sam bodziec to jednak za mało, w końcu lenistwo i wygoda są tak zaprogramowane w codzienność, że czasem nie sposób się od nich oderwać, nawet dla czegoś lepszego…  Oczywiście, nie każdy tak ma, jednak gdy większość życia robiło się jedno, zmiana może wydawać się niemożliwa. A co, jeśli w grę wchodzą duże pieniądze, a za nimi stoi tajemnica? Tu już jest inna rozmowa, prawda?

   Sonja Gustavsson była kobietą wyjątkową, pod każdym względem i do samego końca, kiedy to umarła na zawał serca w centrum handlowym. Jej trzy przyjaciółki, Maggan, Susanne i Rebecka, jako jedyne bliskie osoby i dziedziczki zmarłej, nigdy nie spodziewałyby się tego, co je spotkało, gdy pogrążone w smutku przybyły na odczyt testamentu. Adwokat, jako wykonawca woli ekscentrycznej kobiety, przedstawił im następująca sytuację: otóż Sonja była bajecznie bogata, chorowała na serce przez długi czas, w którym zdążyła zaplanować krok po kroku dalsze losy swoich przyjaciółek. Każda z nich musi, ni mniej ni więcej, porzucić swoje dotychczasowe życie i przeprowadzić się do innego kraju, gdzie czeka na nią to, o czym marzyła jeszcze jako młoda kobieta. Mają miesiąc na zastanowienie, czy się tego podejmą… jest wiele do stracenia, ale jeszcze więcej do zyskania. Czy jednak kobiety, wszystkie po 50-tym roku życia, które ułożyły sobie życie, będą zdolne do tego, by tak po prostu wszystko rzucić?...

   W lekkim, ale pełnym emocji stylu pani Hellberg przechodzi od szoku po śmierci Sonji, przez zaskoczenie jej testamentem, do zachwytów, gdy panie odkrywają, co też zmyślna przyjaciółka dla nich przygotowała. Bardzo dokładnie nakreślono sylwetki wszystkich trzech – bo sekrety czwartej, świętej pamięci artystki zdają się nie kończyć, i ciągle wyskakuje coś nowego.  Maggan jest matką i babcią, samotną, która porzuciła ojca swojego dziecka, gdy dowiedziała się, że jest w ciąży, nie chcąc mu przeszkadzać w karierze, i w pełni, a nawet przesadnie, poświęca się rodzinie córki. Susanne i Rebecka są kobietami sukcesu, lubiącymi swoją pracę, jednak żadna z nich nie znalazła szczęścia w  życiu osobistym. Pierwsza pozostała singielką, nie angażując się emocjonalnie w związki; druga, po rozwodzie z mężem-tyranem całkowicie oddała się pracy w korporacji i nie widzi innej drogi dla siebie. „Ostatnia wola Sonji” jest pod tym względem powieścią niemal psychologiczną – wchodzi głęboko w historie bohaterek, wyciągając na światło dzienne ich słabości, ukazuje ich postępowanie w świetle dotychczasowych przeżyć, jako konsekwencje nie najlepszych życiowych wyborów. Pokazuje też jak je rozwiązać, wstawiając w to nawet… terapię u specjalisty.

   Trudno narzekać też na postacie drugoplanowe, bo choć wgląd w ich dzieje jest ograniczony (ale nie wykluczony zupełnie! Intryga się pogłębia…), to ich sposób postępowania jest wiernym odzwierciedleniem rzeczywistości: reakcje bywają nieprzewidywalne, niedopowiedzenia wywołują konflikty, a nieprzemyślane decyzje – nieprzyjemnie skutki. Autorka wspaniale pokazała różnice charakterów wynikające nie tylko z narodowości, ale i sytuacji życiowej każdej postaci, tworząc niesamowicie barwną mieszankę.

   Miłą odmianę stanowi to, że zamiast nastolatek bądź kobiet w początkowym etapie samodzielnego życia mamy osoby dojrzałe i, wydawałoby się, spełnione. Wpływ na całość książki ma to też taki, że obecny w niej seks – bo jest, i to niemało – potraktowano z przymrużeniem oka, ale też i bez łagodzenia. Panie dobrze wiedzą, czego chcą, ich ciała są niedoskonałe, a podejście do kwestii – różne. I choć nie znajdziemy w książce opisu pełnej sceny erotycznej, o tyle już można się spodziewać krótkich „wstępów” z nieskrępowanie opisaną stroną fizyczną. Same bohaterki też nie należą do osób, które krępowałoby mówienie czy słuchanie o seksie.

   A sama historia? Nieprawdopodobna, fakt, bo ile razy trafia się, że przyjaciółka zapisuje nam w spadku miliony i, przykładowo, zakupiony już i przygotowany wymarzony dom? Cóż, można pofantazjować, pozazdrościć… i przyznać rację autorce, gdy pisze, że każda z tych pań miała możliwość sama zapracować na swoje marzenia, jednak podjąwszy takie, a nie inne decyzje, ponieważ wtedy wydawało się to słuszne, wylądowała na swoim miejscu, zadowalając się okruchami bądź poświęcając się dla szczęścia innych. Dostajemy więc do rąk współczesną opowieść o Kopciuszku – a nawet i trzech Kopciuszkach, z własnymi lękami w roli złej macochy i dobrą wróżką patrzącą z zaświatów, Sonją.


   „Ostatnia wola Sonji” to książka lekka, zabawna, ale nie pozbawione głębszych wątków; powieść idealna na wieczór, gdy ma się chęć uwolnić trochę od wszechobecnej szarości i pomarzyć trochę w kierunku „co by było, gdyby”. Dodamy do tego romantyczny Paryż, szaloną Majorkę i poważny, stylowy Londyn jako miejsce przeznaczenia, zakochanego po uszy mężczyznę obok i żadnych zmartwień, prócz tego, jak najlepiej zrealizować swoje najskrytsze marzenia, i można odpłynąć. Książka będzie kontynuowana, zapowiada się już kolejny tom, „Sekret Sonji”, do której to tajemnicy nawiązuje się już kilkukrotnie w trakcie obecnego, nie wyjaśniając jednak, o co może chodzić. Czekam więc niecierpliwie na kolejną dozę egzotycznego odurzenia wizją spełnianych snów, polecając „Ostatnią wolę Sonji” każdemu, kto ma chęć czasem przeczytać coś pozytywnie zakręconego.

Za możliwośc przeczytania książki dziękuję portalowi Sztukater i wydawnictwu Czwarta Strona.

Dane ogólne:
Tytuł oryginału: Sonjas sista vilja
Autor: Asa Hellberg
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Rok wydania: 2014
Liczba stron: 344

3 komentarze:

  1. Chciałabym mieć taką przyjaciółkę ha ha. Ciekawa opowieść, chętnie poznam tajemnice testamentu zmarłej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, któż by nie chciał...

      Usuń
  2. Czasem warto przeczytać coś lekkiego i zabawnego... zgadzam się z awiolą, chciałbym mieć taką przyjaciółkę ;))) Jak książka trafi w moje ręce to na pewno przeczytam :))

    OdpowiedzUsuń

Daj znać, że widzisz ten post - zostaw komentarz albo "lajka"! (: